Poleć ten artykuł znajomemu




Czcionka
A A A
Kontrast

Rozruch stacji zlewnej
Zakończyła się trwająca od ubiegłego roku budowa stacji zlewnej ścieków dowożonych beczkowozami. Przez najbliższe trzy miesiące potrwa rozruch technologiczny. – Polega on na tym, że sukcesywnie podłączane są do tego obiektu kolejne beczkowozy kolejnych firm. Przez kwartał będziemy testować stan zagnicia ścieków zrzucanych w stacji, co da nam obraz jaki ładunek trafia na nasze oczyszczalnie – mówił na lutowej sesji rady miejskiej Wiesław Klar, kierownik Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej.

Stacja zlewna powstała na skarpie, obok zabudowań kolejowych przy ul. Gliwickiej. Wraz ze stacją wybudowano do niej drogę dojazdową, teren ogrodzono. Jest on monitorowany wizyjnie i technologicznie. Ciek ścieków ze stacji odprowadzany jest kolektorem grawitacyjnym do oczyszczalni przy ul. Wieniawskiego.

Stacja powstała po to, by najpierw tu trafiały ścieki z beczkowozów, które następnie kolektorem popłyną do oczyszczalni w centrum miasta. Ma to odciążyć ul. Wieniawskiego i jej mieszkańców od uciążliwości związanych z przejazdem wąską uliczką wozów asenizacyjnych - tą ulicą dziennie przejeżdża około 30 beczkowozów, oraz od smrodu który towarzyszy spuszczaniu ścieków z beczkowozów na oczyszczalnię.

Z chwilą gdy stacja zlewna będzie pracowała już na pełnych obrotach, to nie stanie się tak, że na Wieniawskiego ustanie wszelki ruch. - Będą jeździły tędy wozy wywożące osad z oczyszczalni i pewnie jakieś pojedyncze beczkowozy także. Ale ten ruch powinien być zauważalnie mniejszy – zapewnia kierownik Klar.

Trzeba mieć nadzieję, że ta inwestycja spełni pokładane w niej nadzieje. Tylko czy nie spowoduje, że teraz na smród zaczną się skarżyć mieszkańcy ul. Gliwickiej? Pojedyncze skargi już są.


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2014 Urząd Miasta Orzesze