Poleć ten artykuł znajomemu




Czcionka
A A A
Kontrast

Rozmowa na nowy rok
o podsumowaniu roku i planach na kolejny z Burmistrzem Orzesza Mirosławem Blaskim rozmawia Barbara Urbańska.


Nim zapytam Pana o plany na nowy rok, proszę o podsumowanie pierwszego roku sprawowania funkcji burmistrza Orzesza.
Rok 2015 był dla mnie bardzo ważny. Po zweryfikowaniu funkcjonowania urzędu, po wielu analizach i przemyśleniach ustaliliśmy nowe kierunki działań i to zarówno w wewnętrznej pracy urzędu, jak i kreowaniu pozytywnego wizerunku naszego miasta. Staram się, oczywiście w miarę możliwości, uczestniczyć w rozwiązywaniu problemów zgłaszanych przez mieszkańców. Niejednokrotnie osobiście biorę udział w wizjach terenowych, po których interweniuję w odpowiednich instytucjach. Jestem zwolennikiem spotykania się z mieszkańcami, dlatego uczestniczyłem we wszystkich spotkaniach sołeckich oraz w Jaśkowicach i Centrum. Zamierzam również takie spotkania proponować w bieżącym roku. Określając nowe kierunki i standardy funkcjonowania urzędu, wprowadziłem również oszczędności.
 
Proszę powiedzieć, czego konkretnie dotyczą te oszczędności.
Z początkiem 2015 roku do dyspozycji urzędników przekazałem samochód służbowy, a w ślad za tym zrezygnowałem z wypłacania ryczałtów. Przekształciliśmy Wydział Spraw Obywatelskich w Referat Spraw Obywatelskich, co wiąże się z oszczędnościami personalnymi. Poleciłem również pracownikom Wydziału Rozwoju wyszukanie wszelkich możliwych programów, w ramach których będziemy mogli pozyskiwać fundusze zewnętrzne. Jestem zwolennikiem realizowania inwestycji, które mogą być dofinansowane ze środków zewnętrznych. Jest wiele do zrobienia, a jak wiadomo gmina ma bardzo ograniczone środki budżetowe. Mając powyższe na uwadze, przystąpiliśmy do realizacji następujących zadań: budowa placu zabaw – dofinansowanie do 33 proc., budowa boiska wielofunkcyjnego przy gimnazjum w Gardawicach – dofinansowanie do 33 proc. oraz budowa zaplecza szatniowego MKS Sokół wraz z uporządkowaniem terenu parkingu przy orliku oraz terenu przy stadionie – dofinansowanie do 50 proc. Wyznaczenie tych zadań wiązało się z szukaniem oszczędności w budżecie mojego poprzednika, gdyż zadania w fazie projektowej musiały zostać sfinansowane jeszcze w roku 2015. Udało się to zrealizować i aktualnie jesteśmy na etapie składania wniosków, a kolejnym – będzie ich wykonanie. Budżet ma swoją konstrukcję i wszystkie zaplanowane wydatki muszą mieć pokrycie. W roku 2015 na realizacje był zaplanowany kredyt w wysokości 2 mln 900 tys. Mam satysfakcję z tego, że zrealizowaliśmy wszystkie zawarte w nim zadania, dodatkowo dokładając nowe bez zaciągania go. Nowe kierunki naszego działania będą miały również odzwierciedlenie w kolejnych latach.
 
Co konkretnie ma Pan na myśli?
W minionym roku przygotowaliśmy kilka przetargów. Bardzo dobrze dla nas rozstrzygnął się przetarg na odbiór odpadów komunalnych. Zwiększyliśmy zakres, który firma musi wykonać, m.in. dwukrotny odbiór odpadów zielonych w każdym miesiącu od kwietnia do października oraz możliwość oddawania przeterminowanych lekarstw w trzech aptekach: Libra w Gardawicach, Pod Wieżą i Twoje Zdrowie w Orzeszu, a to wszystko przy niezmienionych stawkach. W porównaniu z sąsiednimi gminami jesteśmy najtańsi (11 zł pierwsze cztery osoby, 8 zł piata osoba, każda następna złotówkę). Podjąłem również decyzję o zmianie w ubezpieczeniach mienia gminnego, komunikacyjnego i OSP. Poleciłem przeprowadzenie audytu, który wskazał na poważne niedoszacowanie naszego majątku. Powołałem zespół urzędników, który razem z nowym brokerem na nowo przygotował spis mienia gminnego oraz oszacował jego wartość. Okazało się, że wartość mienia przed zmianą wynosiła 44 mln, a po nowych szacunkach wzrosła trzykrotnie – do 125 mln.Niewiarygodnym jest, że Zespół Szkół był oszacowany zaledwie na 44 tys. zł. W przypadku jakiegoś zdarzenia nie wiem, co z pieniędzy z ubezpieczenia dałoby się sfinansować. Zaproponowałem, aby przygotować przetarg na okres dłuższy niż do tej pory, czyli na 2,5 roku. Rozstrzygnięcie wprawiło nas w zdumnienie. Proszę sobie wyobrazić, że ubezpieczenie mienia do tej pory na rok kosztowało gminę 220 tys., a po przetargu prawie trzykrotnie spadło i wynosi 77 tys. Dodam, że to nowe ubezpieczenie zawiera również te inwestycje, które są dopiero planowane, a więc również nową oczyszczalnię ścieków.
 
Ten temat również chciałam poruszyć. Czy jakieś konkretne decyzje zostały już podjęte w związku z gospodarką wodno-ściekową?
Tak, jest to temat bardzo ważny dla naszego miasta. W tym zakresie również powołałem zespół, który na nowo, wnikliwie analizował możliwe rozwiązania. Udaliśmy się do kilku miejsc, gdzie sprawdzaliśmy funkcjonowanie oczyszczalni ścieków wybudowanych w nowych technologiach ultra- i mikrofiltracji. Przekonało nas to do podjęcia decyzji o wybudowaniu takiej oczyszczalni w miejscu obecnie istniejącej w Zawiści. Rozmawiałem również z GDDKiA w sprawie opinii dotyczącej dojazdu do miejsca budowy i jak tylko ją otrzymam, rozpoczniemy projektowanie. We wrześniu 2015 zleciliśmy firmie zewnętrznej przygotowanie programu funkcjonalno-użytkowego, który określi w miarę szczegółowo rozwiązania technologiczne nowej oczyszczalni. Wiem, że mój poprzednik proponował inne rozwiązanie, a mianowicie budowę rurociągu na odcinku około 16 km do oczyszczalni w Urbanowicach. Zostały też już w poprzedniej kadencji poczynione starania, czego skutkiem była podpisana w listopadzie 2014 roku umowa wstępna i porozumienie. Nie chcieliśmy podejmować decyzji pochopnie, dość wnikliwie weryfikowaliśmy to rozwiązanie. Kilkakrotnie spotkałem się z prezesem zarządu Regionalnego Centrum Gospodarki Wodno-Ściekowej w Tychach panem Zbigniewem Gieleciakiem, który, będąc niekwestionowanym fachowcem w dziedzinie gospodarki wodno-ściekowej, przyznał, że wykonanie rurociągu na tak długim odcinku na gruncie osób prywatnych oraz innych gmin to może być ekonomicznie niekorzystne rozwiązanie. Dodatkowym problemem byłoby również uzyskanie zgód osób władających tymi gruntami. Zatem realizacja tej inwestycji stałaby pod wielkim znakiem zapytania, chociażby ze względu na wymagane uzgodnienia, nie mówiąc o jej kosztach (odszkodowania dla prywatnych posiadaczy gruntów czy odtworzenia odcinków dróg innych gmin). Dzięki przychylności prezesa Gieleciaka udało się bezkosztowo rozwiązać podpisane wcześniej umowy i porozumienia.  
 
Sporo tych zmian w tym pierwszym roku sprawowania urzędu.
Tak, chociaż mamy jeszcze dużo do zrobienia. Jestem zwolennikiem prowadzenia rozmów z fachowcami z różnych dziedzin i staram się słuchać, jakie inni mają poglądy i pomysły. Widzę potrzebę szerokiej współpracy ze wszystkimi, którzy chcą zmieniać i unowocześniać funkcjonowanie naszego miasta. Mając na uwadze dobre wykorzystanie funduszy sołeckich, zaproponowałem odrębne środki dla Centrum i Jaśkowic. Jeśli te środki będą dobrze zagospodarowane, a wierzę, że tak się stanie, dopracujemy regulamin ich wydatkowania i wprowadzimy je na stałe do gminnego budżetu. Chciałbym, aby mieszkańcy Centrum i Jaśkowic również mieli możliwość decydowania o potrzebach i wizerunku Orzesza. Mówiąc o zmianach, nie sposób nie wspomnieć o pilotażowym programie, który wprowadzony został od stycznia tego roku, a mianowicie darmowa linia Ł na trasie Łaziska Górne, Orzesze, Jaśkowice, Zawada, która będzie obsługiwana przez mikrobusy marki Mercedes. Wiem, że nowy organizator tego kursu jest już po przetargu. Dla Orzesza będzie to tańsze rozwiązanie niż to było, kiedy przewoźnikiem był MZK Tychy. Mówiąc krótko, urząd zapłaci mniej niż dotychczas, a dodatkowo nasi mieszkańcy będą jeździć za darmo. Wszędzie tam, gdzie jest możliwość wprowadzania lepszych i tańszych rozwiązań, staram się to czynić.
 
Pana sztandarowym zadaniem były drogi gminne i ich remonty. Co w tym zakresie zostało zrobione?
W tej kwestii również wprowadziliśmy zmiany. Orzesze jest bardzo rozlegle, a co za tym idzie mamy sporo dróg gminnych i powiatowych. Właściwe ich utrzymanie poprzez remonty lub inwestycje jest dla mnie bardzo ważne. Zaproponowałem nowe zasady ich przejmowania, tak aby w przyszłości budżet był wystarczający na ich obsługę. Aktualnie przejmujemy drogi przygotowane według parametrów pozwalających na normalne ich użytkowanie. Co to oznacza. Otóż mieszkańcy, którzy chcą przekazać prywatną drogę gminie, muszą spełnić pewne warunki: przekazać ją nieodpłatnie, droga musi mieć odpowiednią szerokość oraz posiadać właściwą podbudowę, tak aby gmina miała jedynie do wykonania tzw. nawierzchnię końcową (asfalt, bruk itp.). Do tej pory przejmowaliśmy drogi, które były miedzami, a których właściciele po przekazaniu oczekiwali od gminy prawie natychmiastowego jej utwardzenia i położenia właściwej nawierzchni. Przy środkach, jakimi dysponuje miasto, jest to prawie nie do wykonania. Pamiętajmy o drogach, które już są w zasobach miejskich i wymagają bieżących napraw – na to w pierwszej kolejności potrzebujemy pieniędzy. Jeśli chodzi o remonty dróg – zaproponowałem radnym nowy sposób wyznaczania kolejności ich naprawy. W drugiej połowie roku, po wykonaniu wymaganych przeglądów technicznych dróg oraz zebraniu wszystkich zgłoszonych przez mieszkańców potrzeb, otrzymają oni pełną informację, na podstawie której każdy radny zgłosi drogę w swoim okręgu wymagającą najpilniejszego remontu. Na naprawy dróg gminnych na rok 2016 zaproponowałem 1,5 mln złotych. W ramach tych środków radni wyznaczyli priorytety. Oprócz tego rozwiązania zaproponowałem również dofinansowanie do dróg powiatowych, których Orzesze ma dosyć sporo. Tutaj też szukam oszczędnych rozwiązań. W planie mamy m.in. remont całego odcinka ulicy św. Wawrzyńca od ul. Parkowej do Ronda Górnośląskiego, gdzie wspólnie z powiatem staramy się o dofinansowanie remontu w ramach tzw. schetynówek. Nasz wkład pieniężny to będzie około 25 proc. całego zadania. Łącznie w budżecie przeznaczyliśmy aż 900 tys. zł na dofinansowanie remontów dróg powiatowych, co jest absolutną nowością, ale dzięki temu mamy szanse na poprawę bezpieczeństwa. Już w budżecie mojego poprzednika wygospodarowałem i zwiększyłem do kwoty 330 tys. dofinansowanie do remontów dróg powiatowych.
 
Chciałabym zapytać jeszcze o środki zewnętrzne, czyli fundusze europejskie. Przed nami nowa perspektywa na lata 2016-2022. Jak Orzesze wpisuje się w te właśnie środki?
W momencie objęcia przeze mnie funkcji burmistrza środki z tzw. ZIT-ów (Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych – przyp. red.) były już podzielone. Zasada podziału była dosyć prosta. Działamy w ramach subregionu centralnego, który otrzymał całą pulę pieniędzy. Orzesze w całej tej strukturze należy do podregionu tyskiego, jako jedna z gmin powiatu mikołowskiego. Suma środków, jaka mogła przypaść na nasze miasto, musiała zostać zagospodarowana we wskazanych przez nas osiach priorytetowych. Mój poprzednik wskazał zadania w zakresie gospodarki wodno-ściekowej, transporcie niskoemisyjnym (centra przesiadkowe, efektywne oświetlenie), budowy infrastruktury przedszkolnej oraz rewitalizacji. Gdybym mógł wtedy decydować, dołożyłbym budownictwo komunalne. W połowie roku okazało się, że wynegocjowane w powyższych zadaniach kwoty nie obowiązują i procedura podziału i negocjacji rozpoczęła się od nowa. Ostatecznie po kilku miesiącach negocjacji, ustaleń i różnych wymian udało nam się pozyskać większą pulę środków do realizacji zadań z zakresu gospodarki wodno-ściekowej i transportu niskoemisyjnego. Oddaliśmy trochę środków z zakresu rewitalizacji oraz całość na budowę przedszkola, z tym że w przypadku tej ostatniej inwestycji było duże ryzyko niespełnienia wymogów do pozyskania tych środków i jednocześnie wykazania wskaźników trwałości projektu, dlatego zdecydowaliśmy, że budowę przedszkola w Mościskach w całości sfinansujemy z własnych środków. Tak więc trochę inwestycji w kolejnych latach mamy do zrealizowania. Każde zadanie jest określone w czasie i tak też będziemy przygotowywać projekty. Jak już rozmawiamy o funduszach zewnętrznych, to w 2015 roku przystąpiliśmy do Lokalnej Grupy Działania „Ziemia Pszczyńska”. To stowarzyszenie, które w poprzedniej perspektywie funduszy unijnych pozyskała duże środki zarówno dla gmin, jak również dla przedsiębiorców i organizacji pozarządowych. Zaangażowaliśmy się w ten projekt i liczymy, że z tych środków uda się nam również zrealizować kilka ciekawych projektów. Możliwość dofinansowania w tym zakresie dla gminy wynosi 63,5 proc, a kwota do pozyskania to ponad pół miliona złotych oraz odrębne pule pieniędzy dla organizacji pozarządowych oraz przedsiębiorców. Korzystając z okazji, zachęcam lokalnych partnerów do pozyskiwania środków w ramach LGD, a już wiem, że w pomoc przy pisaniu wniosków i pozyskaniu środków chce zaangażować się nowa fundacja z Orzesza.
 
W takim razie jakie plany na przyszłość?
Jak już wcześniej wspomniałem, mamy całkiem pokaźne środki zewnętrzne do wykorzystania i między innymi na tym chcę się skoncentrować. Chciałbym przyjrzeć się też zawartym umowom np. na konserwacje oświetlenia ulicznego czy opłacanie schroniska dla bezdomnych zwierząt. W tym drugim temacie trwają rozmowy z burmistrzami naszego powiatu nad zasadnością budowy takiego schroniska. Takie miejsce wstępnie wskazał burmistrz Mikołowa, musimy jednak bardziej szczegółowo poznać ten temat. Orzesze na bezdomne zwierzęta rocznie wydaje około 120 tys. zł, pozostałe gminy podobnie. Rozpoznaję również temat mieszkań komunalnych, gdyż coraz więcej osób oczekuje w tym zakresie pomocy. Zanim jednak ruszymy z tym tematem, musimy rozwiązać problem niepłacenia czynszów w lokalach komunalnych przez niektórych lokatorów. Miasto chce pomagać, ale mieszkańcy powinni poczuć się współodpowiedzialni i nawet jeśli sytuacja materialna powoduje dyskomfort w regulowaniu zobowiązań, należy tych rozwiązań szukać. W trudnych i uzasadnionych przypadkach lokatorom proponujemy możliwość odrobienia części zaległości, trzeba tylko chcieć z tego skorzystać. Z ważniejszych zmian urzędowych, jakie czekają nas w nowym roku to reorganizacja funkcjonowania Miejskiego Zespołu Oświaty. W styczniu tego roku w życie weszła ustawa zmieniająca funkcjonowanie pomocniczych jednostek oświatowych. Zaproponowałem przekształcenie dotychczasowego MZO w Wydział Oświaty zajmujący się stroną merytoryczną szkolnictwa, nie zawężając oczywiście kompetencji dyrektorów przedszkoli i szkół, oraz Referat ds. finansowych oświaty zajmujący się stroną księgową. Docelowo siedzibą nowego wydziału i referatu będzie budynek urzędu miejskiego w pomieszczeniach dotychczasowej placówki opiekuńczo-wychowawczej. A właśnie, w tym miejscu chciałbym dodać, że zaczynamy prace projektowe nad rewitalizacją budynku OSP Orzesze, gdzie zgodnie z harmonogramem pozyskania środków unijnych w 2017 roku powstanie Centrum Usług Społecznych. To właśnie tam swoją siedzibę będzie miała placówka wsparcia dziennego, stowarzyszenie działające na rzecz osób wykluczonych i bezrobotnych oraz powstanie sala na spotkania różnych grup społecznych naszego miasta.
 
Sporo zadań na nowy rok…
Nie sposób wymienić wszystkich i tych bliższych, i dalszych planów. Początek roku to na pewno negocjacje cen wody z RPWiK. Mam nadzieję, że jak w roku ubiegłym przekonam Spółkę i w tym roku też woda nie zdrożeje. Trochę ze smutkiem przyjąłem informację od pani Izy Więcławskiej dotyczącą rezygnacji z wydawania Gazety Orzeskiej i prowadzenia profilu na Facebooku. Będziemy się starali godnie ją zastąpić nowym dziennikarzem – w tym miejscu proszę czytelników o wyrozumiałość dla tej osoby, która ze specyfiką funkcjonowania naszego miasta musi się dobrze zapoznać. Liczę na nowe pomysły co do formy prezentowania i opisywania wydarzeń. Myślę, że szybko zobaczymy efekty. Mam nadzieję, że wszystkie wprowadzone zmiany przyczynią się do bardziej przyjaznego wizerunku urzędu miejskiego, do efektywniejszego rozwoju Orzesza, do tworzenia nowych perspektyw dla wszystkich mieszkańców, od tych najmłodszych poprzez młodzież aż po szacownych seniorów. Wszystkich, którzy chcą się zaangażować w rozwój miasta, serdecznie zapraszam do współpracy. Dzięki takim działaniom w roku ubiegłym udało nam się wybudować siłownie pod chmurką przy ul. Skośnej oraz na osiedlu przy ul. Kwiatowej. Z tego miejsca chciałbym podziękować firmie Pol-Am-Pack oraz Orzeskiej Spółdzielni Mieszkaniowej za bardzo dobrą współpracę. Dzięki zaangażowaniu orzeskich przedsiębiorców udało się zorganizować XIX Dni Orzesza na wyższym poziomie niż dotychczas. Jeszcze raz serdeczne podziękowania kieruję do wszystkich firm, które zaproponowały wsparcie finansowe tej imprezy. Zapraszam do współpracy również w tym roku. Myślę, że ten wywiad, podsumowujący rok pracy na stanowisku burmistrza, jest też dobrą okazją do podsumowania obietnic wyborczych. O poszukiwaniu oszczędności oraz remontach dróg wspominałem już we wcześniejszych wypowiedziach. W kampanii obiecałem również przekazywanie prywatnych środków na różne cele społeczne. W minionym roku przekazałem pieniądze dla kół emeryckich, stowarzyszeń, fundacji, osób potrzebujących i dotkniętych losowymi zdarzeniami oraz organizatorom różnych inicjatyw społecznych przygotowywanych dla mieszkańców. Podczas Dni Orzesza sfinansowałem park zabaw dla najmłodszych – dmuchańce, kulę zorbing i in. W tym roku, zgodnie ze złożoną przeze mnie obietnicą wyborczą, będę nadal wspierał finansowo rożne inicjatywy.
 
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia i wytrwałości w realizacji tych wszystkich planów.
 
Pozdrawiam wszystkich czytelników i życzę wszystkiego dobrego w nowym roku.
 
 
 
 
 
 


Polecamy


Wszelkie prawa zastrzeżone © 2014 Urząd Miasta Orzesze