Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
31 lipca 2025
PAMIĘCI ZYGMUNTA STUCHLIKA (1937—2025)- ŚLĄZAKA, KATOWICZANINA Z URODZENIA I ORZESZANINA Z WYBORU, ARTYSTY SZTUK WIZUALNYCH, WSPÓŁTWÓRCY GRUPY ONEIRON, DZIAŁACZA SPOŁECZNEGO, BADACZA DZIEJÓW ORZESZA I REGIONU. PRZYJACIELE
Tablica o takiej treści upamiętniająca Zygmunta Stuchlika zawisła na budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Orzeszu. Wczoraj odsłonili ją: Mariusz Oleś, burmistrz Orzesza; Łucja Hajduk, dyrektor biblioteki oraz Aleksandra Matuszczyk, dyrektor Muzeum Miejskiego w Tychach. W uroczystości wzięła również udział Urszula Zienc, córka Zygmunta Stuchlika, przyjaciele i zaproszeni goście. Z tej okazji publikujemy wspomnienie o Zygmuncie Stuchliku autorstwa Aleksandry Matuszczyk, dyrektor Muzeum Miejskiego w Tychach: Zygmunt Stuchlik (1937-2025)
Zygmunta Stuchlika poznałam za późno
Nie dane mi było uczestniczyć w niezwykle intensywnym artystycznym życiu katowickiego Kręgu Oneiron, który w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych tworzyli – oprócz Zygmunta Stuchlika – Urszula Broll i Andrzej Urbanowicz, Antoni Halor i Henryk Waniek. Wokół działań tej grupy gromadził się szereg postaci polskiej kontrkultury. Ich istnienie było jednym z najciekawszych przejawów polskiej sztuki psychodelicznej i niezależnej, warte nowych odczytań i reinterpretacji. Pewnymi powidokami twórczej obecności katowickiego Onerionu były organizowane na początku XXI wieku wystawy tej malarskiej, literackiej i filozoficznej grupy, które mogłam oglądać w salach ekspozycyjnych katowickiego BWA czy też Górnośląskiego Centrum Kultury. Słynny cykl trzydziestu Czarnych kart - grafik przedstawiających pozornie nieuporządkowane hieroglify, fantazmaty i osobiste notatki wykonanych na czarnym kartonie przez wszystkich członków grupy – zapamiętam na zawsze jako przejaw synergetycznego działania w sztuce.
Nie spotkałam też Zygmunta Stuchlika w odpowiednim momencie życia w Orzeszu
Na przełomie lat 1989 i 1990 w okresie przeobrażeń ustrojowych i organizowania na nowo życia społecznego zdecydował się uczestniczyć w zakładaniu lokalnego Komitetu Obywatelskiego. Wraz z zespołem współpracowników uruchomił miejską gazetę „Orzeskie Spojrzenia”, w której, między innymi, zajmował się działem historycznym, ponieważ jako jedyny wśród młodego zespołu redakcyjnego znał język niemiecki i czytał dokumenty pisane gotykiem, zachowane w archiwach. Dzieje miasta i regionu wymagały pilnych korekt i wypełnienia białych plam, przypomnienia ukrywanych faktów z życia minionych pokoleń. W ten amatorski sposób został odtworzony zarys dziejów Orzesza i sąsiednich miejscowości.
Spóźniałam się także, aby porozmawiać z Zygmuntem Stuchlikiem o Śląsku
A trzeba powiedzieć, że poprzez Śląsk wyrażał swoją tożsamość: „Moi przodkowie od wielu pokoleń byli Ślązakami. Różnił ich jedynie język, którym się posługiwali: śląsko-morawski, śląsko-polski czy śląsko-niemiecki. Na początku XX wieku Stuchliki przywędrowali do Katowic wraz z innymi migrantami za pracą w rozwijającym się gwałtownie przemyśle”.
Mam wciąż jednak nadzieję, że nie jest za późno, by działać
Z inicjatywy przyjaciół – 30 lipca 2025 – na budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Orzeszu, przy ul. Św. Wawrzyńca została odsłonięta tablica pamiątkowa. Niech pamięć o tym niezwykłym człowieku trwa i niech przynosi owoce. Jakie? Musimy się razem wspólnie zastanowić, jak możemy ponieść dalej ten niezwykły dar, jakim była obecność Pana Zygmunta wśród nas.
Ola Matuszczyk
Galeria zdjęć
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika
-
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika


