Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Zamknij Zamknij

Informacje

Umowa na budowę Centrum Kultury i Biblioteki podpisana

Elektroniczny Urząd

Załatwianie spraw w urzędzie przez internet. Elektroniczne płatności za śmieci, podatki itp.

Odsłonięcie tablicy upamiętniającej Zygmunta Stuchlika

PAMIĘCI ZYGMUNTA STUCHLIKA (1937—2025)- ŚLĄZAKA, KATOWICZANINA Z URODZENIA I ORZESZANINA Z WYBORU, ARTYSTY SZTUK WIZUALNYCH, WSPÓŁTWÓRCY GRUPY ONEIRON, DZIAŁACZA SPOŁECZNEGO, BADACZA DZIEJÓW ORZESZA I REGIONU. PRZYJACIELE

Tablica o takiej treści upamiętniająca Zygmunta Stuchlika zawisła na budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Orzeszu. Wczoraj odsłonili ją: Mariusz Oleś, burmistrz Orzesza; Łucja Hajduk, dyrektor biblioteki oraz Aleksandra Matuszczyk, dyrektor Muzeum Miejskiego w Tychach. W uroczystości wzięła również udział Urszula Zienc, córka Zygmunta Stuchlika, przyjaciele i zaproszeni goście. Z tej okazji publikujemy wspomnienie o Zygmuncie Stuchliku autorstwa Aleksandry Matuszczyk, dyrektor Muzeum Miejskiego w Tychach: Zygmunt Stuchlik (1937-2025)

Zygmunta Stuchlika poznałam za późno

Nie dane mi było uczestniczyć w niezwykle intensywnym artystycznym życiu katowickiego Kręgu Oneiron, który w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych tworzyli – oprócz Zygmunta Stuchlika – Urszula Broll i Andrzej Urbanowicz, Antoni Halor i Henryk Waniek. Wokół działań tej grupy gromadził się szereg postaci polskiej kontrkultury. Ich istnienie było jednym z najciekawszych przejawów polskiej sztuki psychodelicznej i niezależnej, warte nowych odczytań i reinterpretacji. Pewnymi powidokami twórczej obecności katowickiego Onerionu były organizowane na początku XXI wieku wystawy tej malarskiej, literackiej i filozoficznej grupy, które mogłam oglądać w salach ekspozycyjnych katowickiego BWA czy też Górnośląskiego Centrum Kultury. Słynny cykl trzydziestu Czarnych kart - grafik przedstawiających pozornie nieuporządkowane hieroglify, fantazmaty i osobiste notatki wykonanych na czarnym kartonie przez wszystkich członków grupy – zapamiętam na zawsze jako przejaw synergetycznego działania w sztuce.

Nie spotkałam też Zygmunta Stuchlika w odpowiednim momencie życia w Orzeszu

Na przełomie lat 1989 i 1990 w okresie przeobrażeń ustrojowych i organizowania na nowo życia społecznego zdecydował się uczestniczyć w zakładaniu lokalnego Komitetu Obywatelskiego. Wraz z  zespołem współpracowników uruchomił miejską gazetę „Orzeskie Spojrzenia”, w której, między innymi, zajmował się działem historycznym, ponieważ jako jedyny wśród młodego zespołu redakcyjnego znał język niemiecki i czytał dokumenty pisane gotykiem, zachowane w archiwach. Dzieje miasta i regionu wymagały pilnych korekt i wypełnienia białych plam, przypomnienia ukrywanych faktów z życia minionych pokoleń. W ten amatorski sposób został odtworzony zarys dziejów Orzesza i sąsiednich miejscowości.

Spóźniałam się także, aby porozmawiać z Zygmuntem Stuchlikiem o Śląsku

A trzeba powiedzieć, że poprzez Śląsk wyrażał swoją tożsamość: „Moi przodkowie od wielu pokoleń byli Ślązakami. Różnił ich jedynie język, którym się posługiwali: śląsko-morawski, śląsko-polski czy śląsko-niemiecki. Na początku XX wieku Stuchliki przywędrowali do Katowic wraz z innymi migrantami za pracą w rozwijającym się gwałtownie przemyśle”.

Mam wciąż jednak nadzieję, że nie jest za późno, by działać

Z inicjatywy przyjaciół – 30 lipca 2025 – na budynku Miejskiej Biblioteki Publicznej w Orzeszu, przy ul.  Św. Wawrzyńca została odsłonięta tablica pamiątkowa. Niech pamięć o tym niezwykłym człowieku trwa i niech przynosi owoce. Jakie? Musimy się razem wspólnie zastanowić, jak możemy ponieść dalej ten niezwykły dar, jakim była obecność Pana Zygmunta wśród nas.

Ola Matuszczyk

 

Banery/Logo